| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
jamajka92
Dołączył: 13 Cze 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Nie 13 Cze 2010 22:54 Temat postu: Slavia 634 usterka |
|
|
Witam!
Chciał bym przedstawić swoje problemy z Slavią, sprzęt kupiłem jakieś 4 lata temu w sklepie myśliwskim.
Tak minął rok pierwszy rok, a potem drugi.
Na niecałe trzy lata po zakupie zdarzyła się pierwsza usterka - pęknięta sprężyna.
Zadzwoniłem do sklepu, dowiedziałem się ze ma akurat 3 lata gwarancji (mimo że na allegro wszystkie maja 12 mc)- ekstra, zawiozłem wiatrówkę a po równym miesiącu odebrałem. W sklepie sprzedawca pokazał ze działa. Po przyjeździe do domu zauważyłem duże pękniecie kolby.
Zostały mi 2 dni do końca mniemanej gwarancji, wiec szybko odwiozłem ją ze względu na kolbę. Tym razem czekałem 2 miesiące. Argumentując to słowami "Musieliśmy ściągnąć kolbę z Czech"- zdziwiłem się, myślałem ze wadliwe wiatrówki są odsyłane do Czech i tam reperowane ew wymieniane ale cóż nic nie zapłaciłem nie będę się kłócił.
Od tego serwisowania nie mogłem wyzerować wiatrówki.
Mamy rok 2010 niecałe 4 lata od zakupu. Wczoraj w połowie łamania Slavia wystrzeliła. I tak pozostało nie da się jej naciągnąć.
Dziś rozebrałem moje maleństwo i co znalazłem w środku ?
Urwana prowadnica i wyrobiony modernizowany przez kogoś tłok !
Nie wiem co o tym myśleć czy taką fuszerkę mogli odwalić ludzie z Slavi?
Linki do fotek tłoka i prowadnicy . . .
http://img526.imageshack.us/i/dscf1753h.jpg/
http://img143.imageshack.us/i/dscf1758.jpg/ |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Let It Be
Dołączył: 17 Lut 2010 Posty: 6 Skąd: Koszalin
|
Wysłany: Wto 15 Cze 2010 22:57 Temat postu: |
|
|
Masakra ,co oni ci ze Slavką zrobili.Tak ją spieprzyć to trzeba mieć talent.Ja bym im to na ladę rzucił i pokazał co oni reprezentują sobą(mam na myśli sklep)To chyba jakieś żurki spod budki z piwem ją serwisowali. _________________ Slavka 634 z jakimś tam szkiełkiem |
|
| Powrót do góry |
|
 |
muunek
Dołączył: 19 Sty 2007 Posty: 47 Skąd: NADWARCIAŃSKI PARK KRAJOBRAZOWY
|
Wysłany: Pią 9 Lip 2010 23:10 Temat postu: |
|
|
Tłok się sam nie pospawał(uuuuu!! pospawał to dużo powiedziane - standardowy słabo wykwalifikowany spawacz wykonałby TO lepiej).
Prowadnica - mogła sama sobie pęknąć, w końcu Slavcia w szafie nie stała, a prowadnica ma co robić.
Nie wiem,czy coś uzyskasz na pseudo-gwarancji, może lepiej odpuścić i wykonać wszystko" jak Bóg przykazał" samemu, lub z udziałem zaprzyjaźnionych mechaniorów sprzętowych. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|